...

K
I
E
D
Y
Ś

C
I
Ę

Z
N
A
J
D
Ę

;)

...



-Zrobię dla Ciebie wszystko!
-Nie trzeba wszystko...
-Tylko co?
-...tylko MNIE KOCHAJ!!!


...MIAŁO BYĆ DOBRZE NAM,
JAK W MARZENIACH...
...JAK TO JEST?
CZEMU CZAS WSZYSTKO ZMIENIA?



• godz: 16:02 data: 2009.02.28
;(
...do krwi ranisz mnie.


S.O.S. wołam, lecz NIKT chyba nie widzi co ze mna dzieje sie... ;(;(;(;( ;(((

• godz: 12:09 data: 2009.02.22
W NIEPAMIĘĆ WCISNĘŁAM RESZTKI TWOICH SŁÓW... ŁADNIE OPAKOWANE WYSŁAŁAM JUŻ POD WŁAŚCIWY ADRES...
To historia, którą stworzyło samo życie...
scenariusz do filmu, który nota bene nie ma happy end'u...
Odtwarzający główne role nie dostali Oscara...
nie było braw, okrzyków radości...
nie słychać było dzwonów kościelnych...
Nie żyją długo i szczęśliwie...
Nie ma MY, jest On i Ona...
daleko od siebie...
obcy...
żyjący własnym życiem...
bańka mydlana pękła...
dom z kart runął...
Ona szukała samej siebie...
zgubiła się...
dotknęła dna...
rozpacz, smutek, depresja...
była we śnie...
błąkała się w sennych marzeniach o Nim...
ale On nie przekręcał klucza w drzwiach, On nie ściągał butów w przedpokoju... On jej nie budził pocałunkiem...
Została sama...
Cisza...

Wzięła kolejną dawkę tabletek... mówiła "zaraz się z nim spotkam..."
i poszła spać...
spała i spała... mijały dni i miesiące... a Ona spała...
śniło jej się, że słyszy otwierające się drzwi, On zdejmuje buty i budzi ją swoim delikatnym pocałunkiem...
Obudziła się...
Otworzyła oczy...
Spojrzała przez okno i zobaczyła, ze życie ucieka jej między palcami... że świat jest piękny...
Narodziła sie na nowo, wolna jak ptak...
Przez dłuższy czas nosiła na sobie bagaż po brzegi wypełniony przeszłością... która była jak cierń na jej sercu i duszy...
walczyła i poddawała się...
Upadała, aby się podnieść...
Mijały miesiące... wyrzuciła bagaż, choć serce nadal krwawiło...
Nauczyła się żyć, cieszyć i wierzyć, ze jutro też jest dzień... że nie jest sama i już nie nigdy nie uśnie...
Nie zapomniała o Nim...
i nie zapomni...
Patrząc na jego zdjęcie zrozumiała, ze przeznaczeniem było GO pokochać tą pierwszą prawdziwą miłością...
Zrozumiała, ze kiedyś ktoś inny będzie przekręcał klucz w drzwiach, zdejmie buty w przedpokoju i obudzi juz nie pocałunkiem... tylko powie "jestem..."


A ja nie zrozumiałam...
i nie zrozumiem.
Nie chcę nawet...
bo KOCHAM... całym sercem,
choć to boli jak nigdy dotąd...
i Nie zapomnę...
NIGDY... ;(

• godz: 14:48 data: 2009.01.6
Nie wierzę w miłość już...
Kiedy ktoś Cię opuści, poza tym, że tęsknisz, poza tym, że rozpada się cały ten mały świat, który razem stworzyliście, i że wszystko co widzisz albo robisz przypomina Ci o tej osobie, najgorsza jest myśl, że była to próba jakości i teraz wszystkie części, z których się składasz, noszą stempel ODRZUT przystawiony przez kogoś, kogo kochasz...
• godz: 23:35 data: 2007.07.5
ZrOzuMiaŁaM Po Co ŻyjĘ, WiEm, Że CzujEsz tO, Co Ja...


Eh. Wrócił. Jednak wrócił ;)
Wróciło moje szczęście.
Taka jestem szczęśliwa.... =)

na molo.jpg

Lecz tylko Ogólnie szczęśliwa...
w sobote wyjeżdzam ;( i zostawiam tu mojego Skarba... ;( ja nie wiem jak ja tyle bez niego wytrzymam... ;/
i mam zostawić go tutaj? Z tymi wszystkimi napalonymi na Niego lachonami? ;/ ;((

Mam nadzieję, że ON jest tym, który tym razem na mnie poczeka...

(jeśli nie, to nie mam po co wierzyć już w miłość...)

Dopiero jak go straciłam to uświadomiłam sobie, jak bardzo mi na nim zależy...
...ale on nie jest już taki sam... widzę, i czuję że podchodzi teraz do mnie tak jakby... z dystansem...? ;(
nie mówie, ze mi jest przez to źle, bo jest bosko, ale ja chce znów tego Marcina sprzed tej feralnej niedzieli...!

...ale i tak KoCham...
i już tęsknie...
pamietajcie o mnie !

Miłych wakacji ;) ;**


• godz: 14:59 data: 2007.07.2
;(( jeszcze nie jedna łza spłynie, zanim zrozumiem .. .

...z mojej winy?! Po raz kolejny z mojej winy?!
Znów straciłam kogoś kogo bardzo kocham...! ;((
dlaczego, dlaczego, dlaczego?? ;((
co ja źle robię? No co?!
Jestem beznadziejna... ;((
Myślałam, że da się to jeszcze naprawić, ale jak powiedział MA SWOJE ZASADY! ;/ wiec ok... niech się trzyma swoich zasad! I opinii innych ! ;/;/
bardzo mi cie brakuje.jpg
Boże dlaczego pozwolileś mi go pokochać...? ;(((
Kocham Go, kocham! Kocham! kocham ! ;((
i tęsknie za nim!! ;(
Wiem, że to już się dla niego nie liczy...
Moje uczucia rzadko kiedy się liczyły... tak jak było w przypadku pana K.
kocham tylko ciebie.jpg
Nie chcę już tak żyć... Zabij to uczucie we mnie, lub zabij mnie...
NIKOGO JUŻ NIE POKOCHAM... !!! ;(((

Kocham Cię Marcin... !! ;(

bo kocham.gif
Repertuar na dziś:
- Ira - Bezsenni
- Gieroch - Nigdy nie zapomnę
- Pih - Nigdy już nie wróci
- Łzy - Przepraszam
- Rh+ - ZAKOCHAŁEM SIĘ (!) ;(
- Life will go on
- Mandy Moore - Only Hope
- Costec - Tak kochać tylko Ciebie
- Mills - Lubię na Ciebie patrzeć...
;(

• godz: 16:58 data: 2007.06.25
Nienawidzę słów: NIC NAS NIE ROZŁĄCZY...

ALONE.gif


We forgot about
..LOVE
..FAITH
...TRUST
about US..

Nie chcę widzieć, nie chce czuć... czy to koniec już? ;(
Kochałam,... kochałam kiedyś bardzo mocno... bez wzajemności, ale kochałam... Długa to historia i niezbyt miła...
Marzyłam tylko by teraz po tym wszystkim, ktoś pokochał mnie tak mocno, jak ja kochałam JEGO.
Nagle los mi dal, wszystko co chciałam mieć... Człowieka, który dał mi każdą cząstkę siebie... dał mi miłość, szczęście, bezpieczeństwo... długo nie mogłam zrozumieć i pojąć dlaczego wybrał własnie mnie...

Tamta część notki wyżej, napisałam po tym, jak zerwał ze mną 2 tygodnie temu...
notka niedokończona...
bo wróciliśmy do siebie.
Z uwagi na to, że wczoraj znów to zrobił, dokończę tę notkę.

Marcin - jedyny człowiek który tak mnie pokochał , tak bardzo to okazał, dał tyle uczucia, ciepła, poczucia bezpieczeństwa, dał mi wszystko czego potrzebowałam, MIŁOŚĆ, uwielbienie. Jedyny spośród NICH, który tak dobrze mnie traktował. Do tej pory potrafiłam cieszyć się z tego że to ja kocham, z tych marnych, kruchych uczuć, które do tej pory mi ofiarowywano... z tych uczuć które tak szybko mijały, z tej „fałszywej miłości” , przereklamowanej,
„Wiesz, to jednak nie była miłość”
heh ;/ szkoda tyko że ja zdążyłam tak bardzo pokochać...
Nie wiedziałam do tej pory że od drugiego człowieka można dostać dużo więcej...
Był jedynym przed którym tak się otworzyłam, któremu dałam tyle z siebie. Który tak wiele mi ofiarował...

...i jedynym który mnie tak potraktował jak wczoraj...
Wciąż czuje jak z nerwów podnosi mnie do góry, krzyczy na mnie, potrząsa...
(jak zachowanie człowieka może się tak nagle zmienić?;/)

-’’Nawet mi nic nie wytłumaczysz, bo Ty potrafisz tylko płakać!”

Może i potrafię TYLKO płakać! ;/ nie wstydzę się swoich łez, płacze gdy czuję taka potrzebę, gdy mnie coś boli...
i będę płakać! Nie chcę przepłakać życia, ale życie mnie czasem do tego zmusza.
Czasem? Heh. Niezapomnę nigdy jak prawie 2 lata temu, wracałam stamtąd, skąd wczoraj z nim. Przepłakałam te wszystkie kilometry... 3? 4? Szłam i płakałam, bardzo płakałam... Nakrzyczałam na kolegę który jadąc tamtędy zatrzymał się i spytał co się dzieje.
A wczoraj? Powtórka z rozrywki.
Tym razem szłam sama, było ciemno. Znów zatrzymywały się samochody
-„Coś się stało? Może podwieźć? Czemu płaczesz...?”
–„Nie płacze. Dzięki, nie trzeba.”
Teraz byłam już też przestraszona. Gdy później po raz 3 podjechało do mnie to samo auto, zatrzymałam się...
Znów zaczęli pytać co się stało, jak się czuje, itd.
Bałam się, ale potrzebowałam tego. Potrzebowałam rozmowy.
Najbardziej to chciałam jednak, żeby mnie ktoś teraz mocno przytulił... :(
Zaczęliśmy rozmawiać. Zauważyli ze trzęsę się z zimna (1 w nocy, bluzka z odkrytymi plecami)
Powiedzieli żebym wsiadła.
Zawahałam się.
Po chwili jednak, uświadamiając sobie, ze wszystko jest mi już obojętne, wsiadłam.
Zgwałcą mnie, zabiją, trudno.
„Kogo to będzie obchodzić?”- pomyślałam.
Wsiadłam i nie żałuję.
Rano leżałabym w łóżku z bólem głowy, spuchniętymi oczami i chora ;/
Dzięki nim obeszło się bez tego ostatniego, bo odwieźli mnie do domu (a miałam jeszcze spory kawałek;/)
Rozmawiałam z nimi, jeden też opowiedział o panience która zostawiła go niedawno po 4,5 roku bycia razem.
(Wrócił z Anglii, a okazało się że nie bardzo ma już do kogo wracać.
Skąd ja to znam? Heh. Bo też nie miałam JUŻ do kogo wracać 2 lata temu, wracając z Włoch.
„W tym roku będzie inaczej” –myślałam.
„On mnie kocha, on na mnie poczeka, wierze w to.”
...Teraz jednak widzę ze sytuacja znów się powtórzy.
Lepiej jednak jechać już ze świadomością ze nikt nie będzie czekał na twój powrót, niż być tam i łudzić się ze kogoś masz, że ktoś czeka...
Porozmawiałam z nimi, zapewniali mnie, że wszystko będzie dobrze...)

Nie przypuszczałam ze spotkam wtedy o tej godzinie takich ludzi...

...Krzyczał, że ma tego dość, że ma dość moich fochów, płaczu, że on też potrafi być chamski taki jak ja ß czego nie rozumiem. ;/
Czy ja byłam dla niego w jakiś sposób chamska? ;( widocznie tak to wszystko odbierał ;/ tylko czemu nie mówił mi tego od razu? Nie jestem z natury złośliwa ani chamska, jeśli zwróciłby mi uwagę, zmieniłabym to...
Krzyczał że koniec tego, że to wszystko przeze mnie... (?!) :|
Cóż. Gdybym tylko wiedziała w czym tkwił niby mój błąd. :|
Moja wina. Heh widać nie potrafię żyć w związku.
W ogóle nie potrafię pewnie utrzymać przy sobie faceta. Oooo tak. ;] Nawet kiedyś jakaś anonimowa osoba (pozdrawiam;/) była na tyle miła, że smsem z neta uświadomiła mi że tego nie potrafię ;] ;/.
Patrząc wstecz, widzę że coś w tym jednak może być ... ;/

Zawsze myślałam, patrząc na jego zachowanie wobec mnie, na to jak mu zależy i jak mnie kocha, że jedyną osobą która będzie mogła to zniszczyć to ja.
Myślałam tak i bałam się tego. Nie chciałam go nigdy zranić. Byłam pewna że on tego ot tak nie skończy... tymczasem zrobił to już dwa razy...
Myliłam się. ;/ widać to ze mną coś jest nie tak...

Nie będzie już tej Oli. Skoro teraz robię wszystko źle, trzeba coś z tym zrobić. Mam znów być tą Olą, tą grzeczną i miła Olą co kiedyś? dającą się wykorzystywać?
Czy mam teraz pokazać wszystkim że nie dam sobą pomiatać?
NIE UCZE SIĘ NA BŁĘDACH. Ale coś trzeba wreszcie zmienić...

Teraz tylko...
W sobote wesele. (czyżby sama?) ;/ ;((
potem Włochy (jakbym mogła, spakowałabym się i pojechała nawet teraz.).
Po powrocie
wszyscy zobaczą nową Olę...

. Koniec tego. Rozpisałam się. I tak mało kto to przeczyta.
Dziękuję teraz tym wszystkim, którzy byli, będą i są teraz ze mną, przy mnie.
Pierdolę tych, którzy się odwrócili...

Trzy ostatnie słowa: PRZEPRASZAM ZA KRZYWDY...

• godz: 22:23 data: 2007.04.11
...a kto z nami sie napije... !! ;P
Świat nigdy się nie zmieni.
Trawa zawsze będzie zielona,
niebo - niebieskie.
Ludzie zawsze będą fałszywi,
a ich spojrzenia tak ciężkie..


Nienawidze..
- matmy, Chemii, Fizyki ;]
- monotonii- gdy nic sie nie zmienia..
-nudy- to cos co mnie przeraza :)
-zawisci
-klamstwa?-ale takiego ktore moze wyrzadzic komus krzywde..
-fałszywych przyjaciół
-plotek.. bujnej wyobrazni zyczliwych ludzi (pozdrawiam!) :)
-mojego wychowawcy ;/.. ciezki przypadek..
-gdy nic sie nie uklada,
-smutku, obojętności -chamstwa…

Do wszystkiego jednak da sie przyzwyczaic...
Czasami jest trudno ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni :)

***

11. KWIECIEŃ 1989 ROKU. Godz. 16:30 ;))

I tak oto proszę państwa jestem PEŁNOLETNIA xD
18ste URODZINKI… yeaahh… ;D

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA ŻYCZONKA I PAMIĘĆ :** a zwłaszcza…
MaRciiNoOwi… (dziękuję, Skarbie ;* ;)
Całej moOjej klasie :) ;*
Rodzince ;*
i Kasi ;* Bartkowi ;* Siostrze ;* Rafałowi ;* Izie ;* Bebciowi ;* Kubie ;* Sylwi ;* Agacie ;* Ani D. ;* Kamilowi S. ;* Marzence ;* Giuseppe ;* Madzi ;* Grześkowi ;*Arkowi ;* Danielowi ;* Griszy ;* Iwonce ;* Maćkowi ;* Markowi ;* Markowi Sz. ;* „Mężusiowi” ;* Łukaszowi ;* Dominikowi ;* Madzie ;* Piotrkowi ;* Krystianowi ;*

i pozostałym, których nie wymieniłam… ;*:*
jak tylko przypomne sobie to dopisze ;**

„Od KiEdy UkOńCzyŁa 18 lat, JuŻ NiE PotRzEbujE dObRyCh RaD!
ZbuNtOwaNy AniOł z KlaSy 2 h.. Ma w SkRzyDłaCh WiatR… ;D”


M. Nicolas. – Zbuntowany anioł (troche przerobiłam :P)

:*:*:*:***

• godz: 22:19 data: 2007.04.6
ŚwiĘta, ŚwiĘta... :P

na molo.jpg


Notka stara, ale wreszcie trzeba dodać. A więc...

Jest dObrze. Ferie minęły. Turyn. MOnte CarlO.
COś przepięknegO. ;))
Walentynki OdrObiOne :)
(Aaa jaki fajny prezent dostałam :P śpie z nim. tzn na nim :P).

5 dni pOzOstałO dO mOjej pełnOletnOści.
Nie wiem pO cO mi tO. I tak częstO zdarza się ze nie wiem czegO chce. Jak dzieckO. Niby jest dObrze. Mam kOchającegO chłOpaka, super znajOmych ale cO z tegO? SkOrO ja ciągle szukam czegOś wiecej? CzegOś, cO jest dla mnie nie Osiągalne. W dążeniu dO czegO trace pO kOlei tO cO już mam, bezsensOwnie… bO tegO czegO chce i tak nie dOstane.
Głupie.. :|
COraz częściej czuje się samOtna wśród ludzi, którzy niby zawsze są ze mną. Ale czasem sama świadOmOść że SĄ, niewystarcza…

Z MaRciNeM faajnie. :) OstatniO nawet się tak już nie kłócimy :P miewam humOry, wiem. Ale bez względu na tO jak tO wszystkO wygląda i nawet jak ktoś się mnie będzie pytał W CO JA GRAM? CZY JA TYLKO UDAJE? ;] Ja i tak jestem szczęśliwa. Czy tO widać czy nie. I nie ObchOdzi mnie cO inni myslą. Ważne że ja wiem jak jest. Nie pOtrafie Od razu zrezygnOwac z zycia jakie prOwadziłam będąc sama, wiec zdaje sObie sprawe że mOgę gO czasem ranić. Ale cO zrObie? ;/ Nie zmienie tegO na siłe. Od razu. Ale staram się.. i tak falllaa dla NiegO, ze ze mną wytrzymuje :P
MOże szukam dziury w całym, może mam bujną wyobraźnie, ale wydaje mi się ze On z kimś innym byłby bardziej szczęśliwy. :| (myle sie, kochanie?)

Co pOza tym?

Pan idealny. - Heh. DObrze się zabawił. Ja chyba dO kOńca pOzOstane taka naiwna ;/ Oświecił mnie wreszcie. Gdybym nie była taka, jaka jestem tO powinnam gO była zbesztać za tO cO pOwiedział Od 8 cudów świata ;] ale niiiie :|
niepOtrafie. nie chce. ? :|

Kamil P. - Beznadziejna sprawa. GłupiO się z tym czuje.
...Mam nadzieje ze będzie szczęśliwy . . .

Aaa i Pan K. ;] - dOrwał numer mOjegO kOma i się Odezwał. Kilka smsÓw. „rOzumiem że Cie skrzywdziłem.”
MiłO. ;] ale trOche za późnO.
A i mOże Oprócz zrOzumienia jakieś PRZEPRASZAM by się przydałO? Eh. Nevermind. ;]

…a jak dOrze pójdzie tO w czerwcu jade dO Anglii ;)
Bye ;*:*

aaa i WESOŁYCH ŚWIĄT, KOCHANI ;) :****

• godz: 23:21 data: 2007.02.6
iF OnLy I KnEw, What I KnOw tOday... :P
zycie_piekne_jest_gdy_zyc_sie_umie,_gdy_jedno_serce,_drugie_rozumie.gif

"Tyle miałeś czasu, by zatrzymać ją...
Nie zrObiłeś prawie nic i wypuściłeś z rąk.
Tyle miałeś czasu, by zatrzymać ją...
Nie zrObiłeś prawie nic, tO Twój największy błąd!

Bo tak bardzO brak Ci jej i chyba nie będzie lżej
z tą świadOmOścią żyć, że szczęśliwsza jest z nim!"


Ten blog zarasta…
ale cóż… I tak za dużo czasu przesiaduje na kompie ;/ a na notke czasu nie mam.
Nie ma co już opisywać świąt i tego co się później działo… 6 luty mamy, nie ma do czego wracać.
...Aaaa co tam?
W szkole masakra… nie ma co pisać.
Dzisiaj miałam poważną rozmowe z wychowawcą ;D (…bo Olu nie wolno z geografii uciekać :P )

A co w życiu?
Troche lepiej. Pogodziłam się z Marcinem. Daliśmy sobie szanse. Jesteśmy razem prawie od miesiąca :))
w dzień gdy się zeszliśmy pod mój dom wpadli koledzy, razem z Panem K. …
Nie skomentuje tego. W-ten-sam-wieczór, a NIGDY wczesniej ich tu nie było. Zwykła złośliwość losu.
Ale i tego musi być koniec.
Pan K wyjechał.
Daleko.
Na długo.
I dobrze.
Ja jestem szczęśliwa z facetem z którym jestem :)
i chociaż wiele razy się zastanawiam nad tym, czy rzeczywiście robie dobrze, na chwile dzisiejszą wiem że ten wariat jest móóój i tylko mójj ;) mhhh…. ;*:*;* i dobrze mi z Nim. :P
o przyszłości myśleć nie chce. CaRpE DiEm? ;)

Z moim Panem Idealnym też się pogodziłam, nie wiem czy już wspominałam. Jest dobrze, kumplujemy się, choc nie powiem, mąci mi w głowie tylko nie mam pojęcia dlaczego i po co to robi?! :|
ajj… wkońcu Facet :P

Ehh… notka będzie krótka bo czasu nie mam bo oczywiście spakowana nie jestem ani nic a jutro wylatuje do Turynu :P stamtąd ponoć do Francji jeszcze ;))
…wcześniejsze Ferie ;) i 3 dni szkoły z głowy :P
aj nie mogę się już doczekać :)

CiUmaM MoCnOoo Wszystkie Moje Skarby Które Są Zawsze Ze Mną,. ;)) ;*:*:*:***
• godz: 16:23 data: 2006.12.31

HAPPY NEW YEAR :*

"Jest dobrze, jest dobrze, jest..." :))


• godz: 21:58 data: 2006.11.12
"...ja jestem woolna... mam swoje zdaaniee..." :P

ALONE.gif


"Chce pOdziekOwaź Ci za każdy dzień,
bO tO dla Ciebie jest...
pamiętam te wszystkie chwile złe
kiedy Ty pOmOgłeś mi,
w sercu zOstanie tOo...
Dziękuję Ci..."


Zmiany zmiany zmiany.
Nie spotykam się już z Tomkiem. Skończyłam to w ubiegłym tygodniu. Troche ostro było ;/ ale jest dobrze.
Czasem pisze mi smsy, normalnie sie zachowuje w stosunku do mnie :)
Cieszę się :)
Byłam wczoraj na meczu na którym on grał. Obciął swoje fajniutkie włosy :( czego swego czasu mu zabraniałam :P. Świetnego irokeza miał :)
a teraz...?
yy... no przedtem było jednak lepiej :P

Czuję się chwilami jak Femme fatale ;/

Hmm... a teraz znów sama...
W sumie to nie czuję się tak źle. Mogę robić co chce z kim chce i gdzie chce i nie muszę się nikomu tłumaczyć...
(no, rodzicom tylko :P)
Ale czasem brakuje mi kogoś.
Chciałabym się do kogoś przytulić i wogóle... :))
Mój jeden potencjalny kandydat na chłopaka, który najdłużej się mnie trzyma, ostatnio strasznie mnie denerwuje a każda nasza rozmowa kończy się kłótnią :|
Kolejny za to, nawet gdybym ja coś chciała, to on pewnie nie, bo jego męska duma jest ważniejsza i gość raczej ze mna rozmawiać już nie chce. Zraniłam go, wiec się nie dziwię ;/ Nie dałby mi kolejnej szansy.
Choć przecież nie liczy się ILOŚĆ tylko JAKOŚĆ, prawda?
ehh... Mój idealny facet sie też nie odzywa... :(
...a tak mnie kiedyś prosił żeby nasza znajomość się nigdy nie skończyła...;/
aaa i Pan K. śnił mi się ostatnio...
("...już ponad rok, jak nie ma Cię...")
dziwny to był sen... ahh...

taakżee ... lepiej(?) chyba jak zostane sama... :(

Poczekam sobie na mojego Księcia z bajki... a co! :P
...może kiedyś się zjawi?
tylko kiieedyyy??

nie chce byc sama.jpg


"...wiem jak bOli cisza w OdpOwiedzi na wOłanie..."
Synonim ZP - Dziękuję. <- uwielbiamm tą piosenkę =)
• godz: 21:26 data: 2006.10.29
Dlaczego zawsze kochają mnie Ci, których nie kocham i dlaczego kocham tych, co mnie nie potrzebują?
zycie_piekne_jest_gdy_zyc_sie_umie,_gdy_jedno_serce,_drugie_rozumie.gif

Źle jest. Wielki mętlik w głowie + wkurzająca mnie atmosfera dookoła. Żyć nie umierać. ;/

Mój związek? Czuje się przy nim ważna. Ale... co z tego? nie jestem szczęsliwa. Nie kocham go.
To uczucie nigdy nie przychodziło mi z łatwością, i wiem że do tego trzeba czasu a my jesteśmy ze soba troche ponad miesiąc. Ale rodzi sie pytanie: czy ja go CHCĘ kiedyś pokochać?
Przeszkadza mi kilka rzeczy. Może ta różnica wieku daję się we znaki. Może inne wymagania w stosunku do związku? poglądy? marzenia? spojrzenie na świat? ale tak nie moze być... Rezygnuje z wielu rzeczy, bo przecież mam chłopaka. To chyba normalne. Ale... nie czuje przy nim ani przyspieszonego bicia serca, ani tych świetnych "motylków w brzuchu" :P ... ehh to poprostu nie TO... :( a szkoda, bo go baaardzooo lubię...

Mało tego. Jestem chyba najbardziej niezdecydowaną osoba na świecie. Gdy kocham- liczy się tylko on. A gdy nie ma miłości, zaczynam wybrzydzać :/. A jak tak dalej pójdzie to zostane starą panną i tak to się skończy :P Chciałabym kogoś pokochac, tak jak wtedy... JEGO... bO uwielbiammm too uczucie =) zwłaszcza gdy jest odwzajemnione :P

...a tak poza tym... ostatnio mnie wzięło na wspominanie... (nie próbujcie tego w domu!) a i też dowiedziałam sie kilku "fajnych" :/ rzeczy o obiekcie wspominianym, tak wiec... MIŁEGO ŻYCIA MU ŻYCZE ;] ;/ ...

"CzaSaMi WraCają WsPoMniEnia, ale tO TyLkO WsPoMniEnia !;("
• godz: 22:30 data: 2006.10.12
KtOś MniE PoKoChaŁ... Świat NaGle ZaWiRoWaŁ... :P

"Co wniosę w Twoje życie,
a Ty w moje?

Może przemkniemy obok siebie,
w pośpiechu goniąc uciekający czas...

Albo zatrzymamy się na chwilę,
by wzajemnie uczyć się od siebie.

Bo tylko w tym, co potrafimy sobie dać,
możemy zdać ten Egzamin,
którym jest całe życie,
a jego wynikiem - wieczność..."

Juz po weselu. Było baaaardzo sympatycznie :) z tym że jakbym mogła cofnąć czas to czegoś bym NIE ZROBIŁA. :P (i w tym miejscu oświadczam że będę zawsze przyznawać racje Izie i Bartkowi! ;) ale o tym lepiej ciii... :P

Co poza tym? Hmm... :D Spotykam się z kimś. I jest dobrze. Jest nawet bardzo dobrze. Bo czemu nadal mam być sama? Jest to facet z półki "nie ruszaj! zajety lub nie dla Ciebie". Zajety to on był... 8 lat przez tą samą panienkę... (!!!) Sama się tak zastanawiam dlaczego teraz wybrał mnie, przecież moze miec każdą... Zastanawiam się wogóle dlaczego się tak dzieje (a przytrafia mi się to już po raz drugi) że facet dla mnie nie osiągalny, który mi się podoba, którego znam tylko z widzenia, zaczyna się nagle mna interesować, chociaż ja nie robie nic w tym kierunku... Dziwne. Aczkolwiek miłe. Tylko że tą pierwszą szanse zaprzepaściłam... :/ a jak będzie tym razem? Czas pokaże. Jak narazie to ON pokazuje że mu na mnie zalezy. I jest bardzo zazdrosny, co chwilami jest miłe bo wtedy widać jego zaangażowanie. :) Bo np. Pan K... nie okazywał zazdrości... :/ on to pewnie nigdy nie był o mnie zazdrosny... co zresztą wyszło w praniu :/... Jedno musze przyznać. Cwaniak. Co jeden to lepszy. Wszyscy to zauważyli, ze własnie tacy mi się trafiają. Jeden mocny był w gębie... Drugi mocny w gębie a jak trzeba to potrafił to zamienić w czyn. a TEN? mówi i robi. ;] poprostu. Konsekwencje jakie będą to będą. Niewazne. dzieli nas 5 lat. Myslę że to nie jest przeszkoda. Tylko ze ja nie jestem pewna czy cche tak naprawdę z nim być. Jednego faceta w życiu byłam jak dotąd pewna... (no comment) a teraz? ehh... zobaczymy jak to będzie...

"...bO taK NaPraWdĘ tO NiEwiEm, cO BęDziE z NaMi..."

aaa jutro mam półmetek :P życzcie mi dobrej zabawy :P ciumm :*


• godz: 21:54 data: 2006.09.15
...to do Ciebie, wiesz? Czy mie pamiętasz? ...JA WIEM, ZĘ LEPIEJ BYŁOBY NIE CZUĆ NIC, ALBO COFNĄĆ CZAS...

nic nie moze wiecznie trwaac.jpg

"Gdybyś chciał, minionych zdarzeń nie wymażesz plam. Nie chce już przepłakać życia, jedno tylko mam. Dosyć już, 12 łez i znów zaczynam być... Przyjdzie czas, gdy moje SERCE zacznie znowu DLA KOGOŚ BIĆ..."

"...teraz kiedy siłe w sobie mam, teraz kiedy los swój tworze ja, już wyrzucam gniew i oddalam lęk, wierze, że nadszedł czas by mówić NIE!"

To okropne, straszne i dobijające ile czasu może upłynąć zanim tak naprawdę podniesiemy się po zawodzie miłosnym...

Przekonałam sie o tym na własnej skórze. Po ponad roku smucenia się i dołowania z powodu jednego faceta, któremu tak naprawdę "wisiało" to, co się ze mna dzieje i co tak naprawdę czuję... -wreszcie sie podniosłam. O kim mówię? nie trudno się domysleć... A ja go tak długo kochałam... i tak mocnoo... przez ten cały czas... :/ (niewiarygodne- ale prawdziwe, wiem...) bez względu na wszystko, na to że tak mnie bolało... że tyle razy dałam się nabrac na jego gierki :/ Może pisze to wszystko już kolejny raz, ale tym razem nie jest to chwila, w której myślę, że się juz z NIEGO wyleczyłam a potem znów będe truła o tym wszystkim... Nie... tym razem to nie tak. Przejrzałam na oczy. Czemu mam poświęcać swoje szczęście na czekanie na niego? oOoOo nie ! :] Skończyło się !

"...ale ty jesteś zimny jak lód... obojętny jak głaz. Wolisz być sam, zupełnie sam... nie sprawie byś chciał, dzielić ze mną świat..."

...a teraz takie małe pytanko: Która z was chciałaby wyjechać na wczasy za granice ze swoim idealnym facetem? chyba każda... Do czego dąże? do tego że miałam okazję, ale bardzo zawiodłam się na tej osobie i poprostu wolę zostac w domu niż jechac. Powiedział mi coś co bardzo mnie zabolało. Chociaż niby nie chciał... ehh :/ NIENAWIDZĘ FACETÓW. NIENAWIDZE. ...a moja naiwność nie zna widać granic. pff... :/

"...nie ufaj, choć chcesz dac mu cały świat..."

Tak więc nie jadąc tam, gdzie miałam jechać, idę za to na wesele... to juz za 7 dni... Jesli chodzi o partnera to miałam wielkiegooo dylemataa ale wkońcu wybrałam. Była to jedyna opcja, która wydawała mi sie najkorzystniejsza ze względów "po weselnych"... a i na weselu raczej ciekawie będzie :P

...i dobrze jest. ...mam nadzieję ze sie przynajmniej wybawię ;) ...a z taaakimm składem to chyba nie bedzie to trudne do zrealizowania =)

a faceci ?? lepiej się nie zbliżać ! Już żaden z was nie zagra na moich uczuciach! słyszycie? żaden... !!

...a może by tak teraz vice versa? ha ! ;)


• godz: 19:23 data: 2006.09.8
CaN AnyBoDy Tell Me What'S GoiNg On...?

ciebie mam i ciebie  chce.gif

Coś się stało? Dlaczego milczysz? Udajesz głuchego? Ślepego? Spójrz, to ja!! Spoglądasz leniwym wzrokiem dookoła, ale mnie i tak nie widzisz... :/ 

Dlaczego? 

Dlaczego ON się do mnie nie odzywa...?? :/ :((

// 9 days left... (a miało być tak pięknie...)


• godz: 15:27 data: 2006.09.3
nanana.... what a beautiful day :P

yh yh yh =) miałam opisać Ów cudowny dzień :P
więc jadyyymyy :P heh

Sam w sobie to on może taki cudowny nie był, bardziej już zwariowany ;)
Najpierw ryneczek i looody :P
i Straż Miejska która o mało mnie nie zgarneła :P za wywalonego loda :P
potem 5-letni chłopczyk jadący za mną i Izą na rowerze, nucący piosenki SPAWACZA :P i krzyczący za nami: BUJAJ SIE MAŁA :D hehe
Potem to już w ogóle...

Autobus mi rzecz jasna nie przyjechał... bo po co?
przeciez każdy ma wakacje :/
Stojąc na przystanku zauważyłam samochód z którego kierowca wychyla się i posyła mi całusa =)
rozbawiona, nie zwracałam na to większej uwagi i stałam dalej.
Nagle ten sam samochód podjeżdża, wysiada chłopak
(ok180cm, skejtowskie spodenki, koszulka, daszek, kolczyki we brwi, ładny usmiech i śliczneee oczyyyy)
podchodzi do mnie, podaje mi ręke, przedstawia sie, zagaduje, daje mi swój numer, znów podaje ręke, całuje w policzek i odjeżdża.... a ja... stoję :P
W szoku! :P
1 raz zdarzyło mi się coś takiego. w Polsce rzecz jasna. We włoszech np to normalka :P

Potem chcąc dostać się na stacje znów spotkałam Tomcia -bo tak nazywał sie ten chłopak :P Pogadalismy i wogóle. Bardzo miły facet.
Jak się później okazało, nieco starszy ode mnie... :P
no ale to bajka :P
dzwonił, pisalismy smski ale po kilku dniach się chyba na mnie obraził...
przez małe "nieporozumienie" które zresztą sam wywołał... :/
a teraz wyjechał juz do Anglii :P :( (bo tam mieszka)
i niestety tak skończyła się ta krótka, lecz jakże ciekawa znajomość :P
a szkoda.


Wieczorem tego samego dnia wybrałam się z Kasią do kawiarni...
Potem do domu przemierzałyśmy 5 km w ciagu 4 godzin...
nieźle, nie? :P
W domu byłam o 04:15 nad ranem (dobrze ze nikt nie widział!) :P
Cała trasa niezmiernie mi się podobała, gdyż miałam 2 świetnych towarzyszy =)
a zwłaszcza jednego takiego duuupka :P
którego straaasznie luuubię...
no ale... never mind :P


A teraz aktualności:

1. 3 dni temu wróciłam ze Szczecina... :D

2. Byłam w kinie na "SKOKU PRZEZ PŁOT" :P
"Hammy! goń światełkoo!" heh prze film :P

3. Jutro idziemy do szkoły... =) cieszycie się? :P
Niech Bóg ma nas w swojej opiece... =) :P

4. Miałam iść na wesele z pewnym Kamilem...
(za dużo tych Kamilów w moim życiu... przynajmniej o.. kilku! :P)
no ale z przyczyn niezależnych ode mnie, jednak nie poszłam :P

5. ...wszystko za to wskazuje na to, że pójdę jednak na to wesele we wrześniu.
aaa miało być tak pięknie... :( (niektórzy wiedzą ocb)
Ok. jest tylko 1 problem! Kto będzie moim partnerem? :P
KOGO MAM SOBIE WZIĄĆ?? :P jacyś chętni? :P ;) heh


No! ;] to by było raczej na tyle... :P AMEN :P :*:*:*
• godz: 14:03 data: 2006.08.19
Antoniooo... fa caldo ! :

Pragnę ogłosić wszem i wobec, iż wróciłam już z tegoż dalekiego i pieknego kraju :P
cieszycie się? :P
(jesli tak, proszę o uwzględnienie tego w komentach ;)
hie hie < żart > ;)
Ehh... no więc...
Wróciłam, i te ostatnie dni zamierzam wykorzystać do granic możliwości :P
Nie wiem jak moge krótko opisać te całe półtora miesiąca :P Hmm... Pracowałam w restauracji, specjalizacja: przyjęcia weselne :D ale się naoglądałam sukiem ślubnych :D mam już przynajmniej jakies koncepcje na swoją :P jesli taka kiedykolwiek będzie mi potrzebna bo... aaa nieważne :P
nikt mnie nie chce? :P
yy no comment :P
Kolega z pracy "hajtnął" by się ze mna choćby zaraz...
Miałam z nim nie małe problemy... :/ masakra... :/ ale jakoś sie udało ;]
uff... :P k-r-e-t-i-n-o! :P
to byłaby moja życiowa porażka ;/
za to pozostali... mm... czubki kochane :P :*

Pracowałam też z moją "przyszłą bratową" :D
codziennie kilkanaście km razem pocinałyśmy na motorku :D ale była jazda :D
szkoda, że nie widzieliście mojej miny gdy mijała nas policja < lol >
ale fajnie byłoo :P trąbił na nas nawet pociąg :P

Jeśli chodzi o facetów to...
młodzi, niewyżyci, żądni przygów, szaleni i zboczeni :P
to tak krótko :P
No ale nie narzekam, dzieki nim podniosła mi sie własna samoocena :P hehe
jak wiadomo: włosi kochają blondynkii :D
ale żeby zatrzymywać mi się samochodem na ulicy i prosić o nr telefonu? no! :P
Ja nic nie mogę złego powiedzieć, bo niektórzy włosii są boscccy :D
(większość znaczy sie :P)
a ja swoich wybrańców już też tam mam :P =)


Moja opalenizna w kolorze czekolady nie jest taka, jaką planowałam ale źle nie jest :P
Z wyglądu "raczej się nie zmieniłam"
-jak stwierdził Pan K. który nawiedził kawiarnię w chwili gdy przebywałam tam z jego siostrą ;)
Ja tamm nie wiem :P z zewnątrz może nie...
za to przemyślałam sobie dogłębnie wszystko, a te moje myśli pisałam sobie w zeszyciku
(coś jak niby pamiętnik;)
Kiedyś to opublikuje! :P
ehh... to będzie bestseller :P
byłam tam wesoła, postawiłam sobie kilka celów, postanowień... wszystko do realizacji po powrocie...
Jednak nie wiem czy tak będzie...
Po przyjeździe dostałam już kilka złych wiadomości... :/

Poza tym... Marcin.
Jak to okreslił: ma "jebla" na moim punkcie..?
wciąż..?
i wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują że chciałby znów...
No właśnie.
i chce ze mną pogadać.
omG... a ja? pozostawie to narazie bez komentarza...
czyżbym znów miała spieprzyć sprawe?
a może jednak nie?
ALE.. MAM ROBIC COŚ WBREW SOBIE?? :/
hmm...
zresztą... Marcin zapoznał się niedawno przypadkiem z "pewnym" Panem ... :/
...nigdy bym nie przypuszczała że właśnie z NIM... ;/
i planuje coś w związku z TĄ OSOBĄ... :/
ale dobra... kiedyś wam napiszę...
Jednakże gdy TO zrobi... własnoręcznie sie z nim policze ;] ;/


Mam też mętlik w głowie z innego powodu...
ale o wszystkim napisze jak się coś wyjaśni...

aa no i własnie! ide na wesele =) 23 września...
z kim? jeszcze nie wiem... =)

a potem jeszcze półmetek... :D ehh... same imprezy :D

Na dodatek ostatnio nawinęła mi się świetna propozycja realizowana właśnie wtedy co wesele :/ :P i teraz nie wiem...
CO ROBIĆ! :P
Wszystko zwala mi się na głowe... help! :P


ehh kończe bo się strasznie rozpisałam =) i tak pewnie nie przeczytacie całości :P
...a wczorajszy CUDNY ;) dzień opisze następnym razem :P heh

CIAO ! :* :P

"Mała smutku łza, kiedy uśmiech trwa...
sen i jawa.. miłośc 2 oblicza ma...
trudna sprawa...
Nie wiem teraz, nie wiem... co mam zrobić...
TY odpowiedź znasz...
że najważniejsze, to NIE KOCHAĆ OKIEM, TYLKO SERCEM..."

• godz: 00:33 data: 2006.06.28
...Lay all your love on me... :P wakacjeee :*

...Jak powSzeChnie wiadOmo- ideaŁów nie ma...
...po proStu nie iSnieją
[no jedynym wyjątkiem jeStem ja;]]] hehe < żarcik ;) >
...a wymarzony??... mój ideał?
...ehhhhh.....raz sobie "GO" wymarzyłam...
...i cO?!!...
niC z teGo nie wyszło...
gorzej... hmmm... zoStaŁa rana...
w dodatku... rozdrapanaa...
CzAsem tak czeGoś praGniemy... że zaCzyna dziaŁać naSzaa..."chora" wyobraźnia... no i najbardziej wła$niee bOli zderzenie z reaLiami... prawdziwą rzeczywiStOścią... [...]
...a więc?? ...wiELka niewiadOma...
...cZy kiedy$ bedzie TEN "partner" ...który... będzie mnie kOChać a ja Jego...??
Kochać za to kim jestem i jaka jestem?
Tak naprawdę?
Że nie będzie patrzył na ludzi, tylko kierował się uczuciami?
Że będę ważniejsza niż jego kumple?

...MiŁo$Ć... bO to najważniejSze
[a reSzta? jakoś tO będzie;]
...MiŁo$Ć dLa której w stanie byLiby$my zrobić wSzyStko...

...hmmm pożyjemy... zoBaCzymy... ;]]]


Ehh... ta notka jest ostatnią notką przed wyjazdem, gdyż wyjeżdżam dziś :P
ITALIA wita :P
Przeciwnie niż w tamtym roku, teraz chce mi się jechać, wreszcie odzyskałam pełnię sił, wiare w to, że będzie lepiej... ( bo przecież... będzie, no nie? ;) no i radość życia.
Wreszcie potrafię cieszyć się z żcia. Ważne teraz, by żyć tak, żeby wszyscy Ci, co mnie skrzywdzili, sami w sobie tego pożałowali.
Przemyślałam kilka spraw.
Zrozumiałam że nie mogę czekać na kogoś i płakać za kimś kto nie liczy się z moimi uczuciami :/ ;]
ojj nie!
małoo tego!
Nie będę szukała okazji do tego by kogoś spotkać, a potem się przez to smucić...
No chyba, że chodzi o Q :*
(ale to dopiero we wrześniu :P i to na przerwach :P) hehe
tylko, że przez niego to się nie smucę :P wręcz przeciwnie =)
< serduszka >

Wiem jedno: nie dam się już skrzywdzić !! ;)

Na szczęście jest paru ludzi, dzieki którym chce się żyć, którzy są przy mnie i w razie czego mi pomogą ;)
I to także dzięki nim wreszcie wyszłam z dołka...
po prawie.. roku? =)

A teraz trzeba zabierać tyłek z tego kraju i korzystać z wakacjii :P

Wszyscy sobie powyjeżdżali to co ja tu będę siedzeć? :P
Kasia mi wyjechała,
Marcin niedługo też pojedzie,
Piotrusia już dawno nie ma...
co ja mam tu robić, pytam? :P bez nich?


Na koniec chciałabym pozdroowić:
* Kasię :* - viva la France :P hehe wracajjj :P tyyyyle mam Ci do powiedzenia... =) do zobaczenia w sierpniu kochana :* KC :*

* Izę kochaną, pijaczke :* :P za to, że ciągle mnie uświadamiałaś co do Pana ... i wycieczkowego COSIA :P i że wreszcie zrozumiałam :P

* Łukaszka (Slayerka) :* że ZAWSZE pogada, doradzi kiedy trzeba, zrozumie, pomoże, nie potępi (!) :P mm... koffany :* :)

* Sebusia :* bo jest świetnym kumplem :) uuuwielabiammm go :*

* Siostrę :* Biedactwo moje kochane ja zawsze jestem z Tobą... pamietaj!! KC :*

* Łukaszka :* z :P ...on już by chyba wiedział za co ;)

* Marcina Kkk... :* - bo mam nadzieję, że kiedyś przestanie odwracać głowę na mój widok ;( :/ i że mi... wybaczy? ...

* Anię D. :* "Sonkową" :P

* Łukaszka F. :* -za te nasze rozmowy tel. na balkoniku przy świetle gwiazd =) :P heh

* Bartka P. :* -bo musi wysłuchiwać moich głupot :P

* Sylwię, Agatę, Marka i Krzysia bo zawsze poprawią mi humor =)

* Wycieczkowego COSIA :P :* ekhmm...

*Wszystkich was, :* którzy nie raz w komentach mi doradzaliście :)

* Mipka :* Mardob :* ...and all the rest :P :*:*


...a teraz kończąc tą notkę chciałabym wszystkim życzyć
UDANYCH, SŁONECZNYCH, ODJAZDOWYCH, PEŁNYCH PRZYGÓD
W-A-K-A-C-J-I =))

Bawcie się dobrze Kochanii... :*
i pamiętajcie o mnie
i czekajcie na mnie... =)

PS: aaa smski mile widziane ;) (: z neta też dochodzą :)
Ciummm :*:**
• godz: 21:24 data: 2006.06.24
...::: FOLUSZ 2006 :::...

I tak oto na samym początku chciałabym opisać cudowną wycieczkę mojej klasy,
klasy 1 hyy :D
(znaczenie literki jest sporne :P)

a więc... Folusz nie okazał się taką znów CAŁKOWITĄ wiochą...
Sklepy w pobliżu w zupełności nam wystarczały, domki były po prostu ŚWIETNE. Góra, dół, 3 pokoje, kominek, kanapa, fotele :P, telewizor... :D
mmm... a skład mojego domku też był extra :P

Dzień 1: Jadąc na miejsce zaliczyliśmy bodajże 5 cerkwii...
przy trzeciej wysiadłam :P
Do wyboru do koloru. Zwykłe, kolorowe, okrągłe, kwadratowe, prawosławne i te inne... Potem wędrówka do jakichś skałek
Diabelskiego kamienia? Diablej skałki? Diabelskiego młyna? :P
<= do czegoś takiegoo :P
Później graliśmy sobie w siateczke z naszymi kochanymi opiekunami
(którzy byli chyba troszkę, odrobineczkę %) i działooo się :D:D ojj działo :D hehe

Wieczorkiem było ognichooo na którym profesor zapewniał nas,
"że jego kiełbasa na pewno dobrze wisi" lol
a potem imprezaaa :D:D

ok. północy „nalot” wychowawcy i jego słowa na nasz widok:
„dzieci, bawcie się dobrze”
Mmm... :P Uwielbiam goo :D :*


Drugiego dnia wspinaliśmy się tylko na jakąś wielkąąą górke,
potem poszliśmy zobaczyć wodospad.
chyba tyle :P chociaż... a nie! :D
Obiadek!! :D:D No takk! :D
„rosołek jak u babci?”
Iza? Smakowało? hehe
Biedactwo jadło słodziutki rosołek :D
]:> hie hie. Nie będe mówić, czyja to była sprawka :P

Następnie: Immprezy ciąg dalszyy :D
i ostatnia NOC...


Jak powszechnie wiadomo...
na wycieczkach robi się różne rzeczyy :P
A na tej bez tego też się nie obeszło :P A z moim cudownym darem do komplikowania sobie życia, oczywiście COŚ zrobić musiałam :P
Ale liczy się spontan, zaskoczenie i dobra zabawa.
Tak też było. Całkowity SPONTAN :D
Ale nie napiszę o tym, bo tak będzie chyba lepiej...
TYLKO kilka osób wie OCB...
i wystarczy...

Ważne, że mimo moich obaw co do konsekwencji- jest dobrze ;) hehe


„...NIE WIEM CZY SAMA TEGO CHCIAŁAM
LECZ NIKT TU NIE JEST WINNY...
MYŚLĘ, ŻE NIE STAŁO SIĘ NIC... :D”


żeby nie było... powiem że nie chodzi tu o sex :P bo tak to mogło zabrzmieć :P hehe


Koniec rokuu...
Koniec misji „Q. :* i M.” prowadzonej przeze mnie i przez Ize...
Pragnę zaznaczyć, iż Q. nie raczył pojawić się na rozdaniu świadectw...
wrr... byłam wściekła :P
...nie kocham go już :P hehe

A tak ogólnie? Troche smutno było, bo wkońcu spędziło się z tymi ludźmi cały roczek... ale ileż można się smucić skoro teraz mamy w-a-k-a-c-j-e?? :D
Wieczorkiem byliśmy z klasą w ROMIE a potem w SALVATORE... :D jak mi się uda to może kiedyś umieszcze tu jakieś zdjęcia :D
Była też osoba, uczestnicząca w "tym moim wycieczkowym COSIU" :P i leciały do mnie podteksty związane z tym co się wtedy działoo...
ekhm.. ;]
przemilczmy too... :P
i tak już kilka osób czegoś się domyśla :/
...ale przeciez nie mają czego, no nie? :P no!... nononono! :P


Podsumowując:
Rok był zwariowany, udany, wycieczka jeszcze lepsza.
Niczego nie żałuje ;)
Średnia klasy 4,10 <= fallla dla nas :D
przed nami 2 miesiące LB (leżenia bykiem?;)
świetnych przygód i dobrej zabawy!

Czego chcieć więcej?
Hmm...
Brakuje mi tu faceta :P
ale... ale... ciii :P
ważne, że rana w moim sercu jest już PRAWIE zagojona =))

Ciummmek dla wszystkich :*:*:*

"...Kocham każdy dzień... kocham życie..." ;)
• godz: 21:30 data: 2006.06.12
Są marzenia, którym nawet największe przeciwności losu nie dadzą rady...

...But SeCretly, You're The Only ThiNg
That LiftS Me Up AnD MaKeS Me SmiLe,
WhEn I'm UnHaPPy...


Ostatniej notki chyba nie trzeba omawiać.
Tak zwany PAN K. jednak ją przeczytał i rozpoczęlismy krótkie konwersacje, po których ostatecznie potwierdził,
że TO CO JA CZUJE I TAK SIĘ JUŻ NIE LICZY
(a kiedyś się liczyło?:| )
no comment.
Napisał też, że pisząc że mu nie zależało, pomyliłam się.
Czyli, że co? zależało?
jasne, jasne...
Dobraa... :/ żebym nie powiedziała za dużo... ;]
Poza tym napisał (ON), że nie będzie już czytać tego bloga...

W kazdym razie...

zaczynam chyba troche żałować, że przez moje uczucia nie dałam szansy pewnemu chłopakowi, któremu naprawdę na mnie zależało i który dobrze mnie traktował...
ale wyszło jak wyszło... :/
Cóż... szkoda, że wtedy nie czułam tego co on...


Hmm Koniec szkoły.
Jeszcze tylko 2 razy odwiedzę szkółkę :P
a szkoda... bo dopiero teraz zaczęło mi się podobać...
Szczególnie przerwy na których ja i IZA :D przemierzamy szkołe wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu...
ekhmm... wiadomo kogo :P

Breathe just a little bit harder
Make love a little bit sweeter
Heartbeat a little bit faster
I'm up for this
I could get used to this boy :P



Ajj potem to tylko wycieczkaa :D i wakacje :P Na wycieczke jednak jedziemy na 3 a nie na 4 dni, ale cóż... i tak czekają nas dwie piękne, długie, szalone noce... :D:D Których już nie mogę się doczekać :D

Wczoraj grałam na turnieju siatki plażowej i wcale się nie chwaląc, oznajmię wam, iż po wielkim trudzie i męce (i po tym jak o mały włos nie skręciłam sobie koski!) zdobyłam razem z kumpelą,
uwaga!: II miejsce!! :D
wiem, wiem... ma się ten talent heh :P (lol)
No ale... byłyśmy też o krok od miejsca 1...

A potem..?
Nie ma nic lepszego niż wiejska potupanka! hehe, wybawiłam się za wszystkie czasy a dzisiaj rano,
(„poranek po imprezie” :P)
nie otwierając przez cały weekend żadnego zeszytu ani książki, ledwo dowlokłam się do kochanej szkółki by napisać 2 „trywialne” (jak zawsze :/) sprawdzianiki i być pytana z biologii ;]
ahh... I’M LOVIN' IT !!


Aaa no i wchodźcie na to niżej... =>

=> "...mój mały różowy przyjaciel...” :P lol


tylko poczekajcie aż się załaduje! :D
po prostu Ś-W-I-E-T-N-E :D
...a cały film jest jeszcze lepszy :P


...to by było na tyle... ;] ĆmOoK :P :*:*

..:: KsięGa GoŚci ::..


2012
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2011
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2010
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2009
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2008
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2007
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2006
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2005
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec


Moje serce jest ogromne
...i puste.
Wiatr trzaska drzwiami odstraszając nadzieję. Codziennie chowam w nim część siebie, a potem nie moge odnaleźć. I nikt nie rozumie,
że jedno serce to za mało...
by żyć...

***



<< a to... MOJE FOTKI :P >>

<< NOWE ZDJĘCIA! a nawet cały album :P >>


...::: ODWIEDZAM :::...
fated-love-longing-and-associations
...
jej-najskrytsze-marzenia
"W twoich doskonałych palcach jestem tylko drżeniem..."
my-verse
...
katalfa
"Poszybować chociaż raz, ponad śmierć, ponad czas..."
mardob
"Nigdy nie pozwól, aby strach przed działaniem wykluczył Cię z gry..."
Izzka
:)
Mipek :P
...hie hie hie... :D
smile-happiness
kolejny wariat z klasy :P -Kamila
Pixxa
Midnight Threnody
klio
Grzeczne dziewczynki idą do nieba... Niegrzeczne gdzie chcą :D
beatka2
"Zostały marzenia, nie będę nic zmieniać"
my-life-is-a-mess
Poprostu... :D:D
bo-ja-mam-ciebie
JEJ życie... :*
wspomnienia-o-nim
...trochę wspomnień tamtych dni...
w-kłamstwach-zatopiona
...the rain in her soul...
day_dreams
...hmm... skąd ja to znam?
only-u
a nazwa mówi sama za siebie...
-pinacoladka-
:)
angelbe-diary
moja kolejna imienniczka ;)
serduszko-misia
mmm... :)
kocham-go-tak-mocno
...już ja coś o tym wiem...
zafiro
...kosmicznie... :p
Madzia
kumpela z drużyny
Kasia
Blog kumpeli z drużyny
My own lover
Baaardzo ciekawie...:D
serduszko-666
Poprostu ślicznie...:)
new_harlotta
wariat z klasy :P -Ania
łańcuszek myśli
sam zobacz
malonely.eblog.pl
Wejdź- poczytaj- pomyśl
Marzori
Chcecie sobie poprawić humor? klik! :)
Anusia9090
<świetny blog>> włazić:)
ANIA
polecam!
Piotruś
What is going on in...his head? :)
babygirl
...
Mój funtest!
Sprawdź jak dobrze mnie znasz...:)
Stachursky
"Z każdym twym oddechem "
By Inventive

Szablony i muzyka na bloga

GG: 2234143
...Dzisiaj uwierzyłam, że do szczęścia mi wystarczy bym przy Tobie była... byś codziennie na mnie patrzył... Niby tak zwyczajnie... ale oczy mówią wiele...




Sponsor by eblog.pl
Photo from zefa.pl
Design by Żeżu